Trening grupowy: lubisz czy nie lubisz?

Mam szczęście pracować jako trener personalny, kiedy to jestem z podopiecznym sam na sam i całą swoją uwagę poświęcam tej osobie (jest to genialne rozwiązanie, szczególnie dla niektórych odbiorców, ale o tym innym razem) oraz jako instruktor fitness.

Moja rola w obu przypadkach w zasadzie jest podobna. Ale w tym poście nie o tym. W tym poście o Was i o tym jaką wspaniałą energię daje grupa!

Obserwuję to zjawisko już od dłuższego czasu. Dawno już stwierdziłam, że instruktor jest trochę jak dyrygent. I nie mówię o tym, że moi podopieczni wykonują narzucone przeze mnie ćwiczenia. To jest zrozumiałe. Mówię o atmosferze na zajęciach. Ma ona ogromne przełożenie na motywację, chęć uczestnictwa w treningach, akceptację siebie, swoich niedoskonałości i przede wszystkim  na siłę do działania. I tą atmosferę tworzy grupa, ale pod batutą instruktora. Instruktor, który odbębnia trening i nie nawiązuje relacji z podopiecznymi, a swoją rolę sprowadza wyłącznie do odliczania powtórzeń, nie ma co oczekiwać, że grupa będzie się sama dopingować. A grupa, która nie „współpracuje” jest martwa.

Jak chciałbyś się czuć przychodząc pierwszy/drugi/dziesiąty/setny raz na trening? Doceniony, zauważony, radosny lub przynajmniej optymistycznie nastawiony, swobodny, zrelaksowany? I jeśli przez chwilę pomyślałeś, że przychodzisz wyłącznie poćwiczyć, to znaczy, że nigdy nie poczułeś tego, jak wielką energię daje pozytywna atmosfera na zajęciach.

Trening w grupie to ogromna motywacja, która działa z dwóch stron. Z jednej wspiera Cię trener, a z drugiej ciągnie w górę grupa. I widać to zjawisko w kręgu znających się dłużej ludzi, jak i u świeżynek, które po raz pierwszy pojawiają się na zajęciach. Może nie zdarzy się to na pierwszym treningu, ale im dalej w las tym szanse rosną 🙂

I sama jako trener powiem: ćwiczenia, ich dobór, koncepcja treningu są ważne. Ale nawet idealny trening (jako uczestnik czasem możesz nie odczuć, że trening na którym byłeś był dobry i w drugą stronę) nie spełni Twoich oczekiwań i nie zmotywuje Cię do większych działań, jeśli nie będzie poparty czymś więcej. I to coś może dać Ci drugi człowiek. Zaryzykujesz? 🙂

DSC_0855

DSC_0835 DSC_0838 DSC_0874 DSC_0875 DSC_0880 DSC_0892To co wpadniesz? 🙂

DSC_0851

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: