Odżywiania na wakacjach z opcją all inclusive

Wakacje to jeden z najpiękniejszych okresów w roku, a już na pewno najbardziej oczekiwany. Wielu z nas kojarzy je z pysznym jedzeniem często w nieograniczonych ilościach, które wydaje się być wraz z piękna pogoda niezbędnym elementem udanego wypoczynku.Cześć z nas traktuje wakacje jako szczyt swojej sylwetkowej formy i życzyłaby sobie żeby takową zachować przez cały pobyt 🙂
Co zatem zrobić żeby skorzystać z wszystkich uroków wakacyjnych i wrócić z wakacji jedynie z nadbagażem w postaci pamiątek?

hiszpania

Kilka rad ode mnie:

1. Wakacje to czas relaksu i odstresowania się. Najgorsze co możesz zrobić to pojechać na nie z zamiarem schudnięcia kilku kg. Po co się stresować że czegoś będziesz musiała sobie odmawiać? Na diety jest wystarczająco dużo czasu w pozostałe 350 dni w roku 🙂
2. Jeżeli jesteś na wakacjach z opcją all inclusive z pewnością masz do wyboru nieograniczoną ilość warzyw. Warto je dodawać do każdego posiłku, zwłaszcza jeśli są to rośliny rosnące na ichniejszym terenie. Mam taką zasadę, że warzywa stanowią 50-60% objętości całego talerza. Takie rozwiązanie ma 2 zdecydowane plusy: po pierwsze mam mniej miejsca w żołądku na mniej zdrowe produkty, a po drugie dostarczam witamin i składników mineralnych potrzebnych m. in do ochronny od wewnątrz przed promieniami UV.
3. Buduj posiłki na zasadzie 50% warzywa, 20% białko (warto wybrać to co jest ciężko dostępne w Polsce np ryby czy owoce morza lub też ichniejsze mięsa), 20% węglowodany (ziemniaki, ryż, owoce – te ostatnie są super bo są bogate w wodę i antyoksydanty i podobnie jak warzywa chronią nas od środka przed promieniowaniem UV). 10% zostawiamy sobie na to co mamy ochotę 🙂 oczywiście proporcje można zmieniać wedle preferencji 😎 to jest tylko przykład, warto kierować się zasadą, że minimum 50% zawartości talerza jest zdrowe. Z doświadczenia mogę powiedzieć ze większość osób na wakacjach komponuje posiłki na zasadzie 50% makaron lub frytki, 30% ryba lub mięso w panierce (ewentualnie makaron plus sos) 20% gazowany napój 🙂 czasem zamiast makaronu wjeżdża pizza 🙂 generalnie nic do tego nie mam, ale nie będzie to niestety sprzyjać ani zdrowiu ani smukłej sylwetce, ale to chyba wiecie 🙂
4. Warto ograniczyć posiłki do 3 głównych i 2, a najlepiej 1 przekąski. Najgorzej wpływa na naszą sylwetkę jedzenie non stop np. 9.00 śniadanie, 10.00 słodkie napoje plus chipsy, 12.00 słodkie napoje lub kawa na bogato, 14.00 obiad, 16.00-18.00 kanapki, frytki, chipsy, cola, lody, 21.00 kolacja, 22.00 drinki, chipsy, orzeszki. No niestety takiego przeładowania energią nie zniesie większość z nas, chyba że się urodziło pod szczęśliwą gwiazdą i mamy metabolizm jak fretka 🙂 Opcjonalne wydaje się obfite śniadanie (z dodatkiem warzyw i owoców), następnie długo, długo nic tylko woda (ewentualnie kawa ale bez syropów), potem obiad z uwzględnieniem warzyw, deser – na co mamy ochotę, kolacja z uwzględnieniem warzyw oraz wieczorem drink/koktajl/ sok. Oczywiście to tylko przykład, ważne żeby starać się na talerzu w przynajmniej 2 posiłkach górę warzyw.
5. Jedz lokalnie!!! Pizza, burgery i frytki są wszędzie, posmakuj jedzenia charakterystycznego dla danego kraju/regionu.
6. Na wakacjach najłatwiej i najszybciej wchodzą napoje (alkoholowe i bez) i to one tuczą najbardziej. Nie czuć po nich uczucia sytości, większość osób nie traktuje ich nawet za posiłek. Pamiętajcie, że każde kalorie, które wprowadzamy do organizmu to posiłek, obojętnie czy będzie to sok z pomarańczy czy golonka. Słodkie napoje to sam cukier, a w połączeniu z alkoholem to prosta droga do dodatkowych kg.
7. Ruszamy tyłeczki na wakacjach! Przekonanie, że najlepiej odpoczywa się leżąc na leżaku należy odłożyć do lamusa! Najlepiej odpoczywamy będąc w ciągłym ruchu (pływanie, spacery, lekka gimnastyka, kąpiele w akwenach wodnych, sporty wodne itd generalnie lekka aktywność fizyczna). Aktywność fizyczna pozwala nam na bieżąco spalać nadmiar energii, poprawia wrażliwość insulinową, dodaje energii. A na wakacjach aż się o nią prosi, chociażby po to, żeby zwiedzić okolicę 🙂
8. Pamiętajcie, że ciągłe spożywanie cukru w dużych ilościach u wielu z nas spowoduje senność i znużenie. Jedyne na co będziemy mieli ochotę to skraplać się na leżaku a chyba nie o to chodzi? Choć z drugiej strony każdy niech spędza wakacje tak jak lubi 🙂 najważniejsze to się nie STRESOWAĆ 

Ps jeśli jesteś osobą aktywną i dbasz o zdrowe odżywianie musiałabyś się postarać żeby przywieźć do Polski zbędne kilogramy 🙂 1-2 tygodnie umiarkowanego obżarstwa nie powinny (o ile jesteś zdrowa) specjalnie Ci zaszkodzić 🙂
Bon voyage!
Pozdrawiam M.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: